Limity przyjęć na kierunek lekarski i lekarsko-dentystyczny 2020
Ministerstwo Zdrowia opublikowało dzisiaj projekt rozporządzenia w sprawie limitu przyjęć na kierunek lekarski i lekarsko-dentystyczny w tegorocznym naborze. Limit miejsc na medycynę w tym roku ma wynieść 8290 miejsc, w tym w formie stacjonarnej nieodpłatnej 4657, zaś na kierunku lekarsko-dentystycznym ma wynieść 1408 ogółem, z czego 833 miejsca w formie stacjonarnej. Jest to kontynuowany od 5 lat wzrost liczby miejsc na medycynę, lecz w tym roku nie tak znaczący jak w latach poprzednich. W tym roku naboru na kierunek lekarski nie będzie prowadzić uczelnia w Radomiu, zaś przyszłych lekarzy po raz pierwszy szkolić będzie UMCS w Warszawie. Na kierunku lekarskim w formie stacjonarnej zmniejszono nabór w Gdańsku (o 40 miejsc).
Projekt tegorocznych limitów przyjęć na medycynę dostępny jest tutaj.

Komentarzy: 1308
-->-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.13
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-
2020.06.14
-->@Rei zgadzam się, ja jestem bardzo zadowolona. @Rwi to chyba kolega cierpi na syndrom sztolkholmski, ale to nie jest wytłumaczenie żeby inni szli tą drogą. Coś jest chyba nie tak skoro wszyscy chcą się przenieść lub skończyć jak najszybciej a nie jeszcze tam wracać XD
Kasiaaaa
00:01
Ludzie są traktowani równo? Tam są równi i równiejsi a do tego panuje nepotyzm!
Kasiaaaa
00:02
I nie wiem czy równe traktowanie to jest niestosowanie się przez osoby decyzyjne do regulaminu, no może to jest równe że oprócz wyróżnionych osób to nikt nie ma tam praw
Kasiaaaa
00:03
Ludzie, co wy pierdzielicie, doinformujcie się. Na uczelniach prywatnych TRZEBA mieć zdaną maturę z biologii i chemii, i do tego przyzwoicie żeby się dostać. Ludzie idą tam, bo uczelnia prywatna to o wiele wyższa jakość kształcenia, i nie jesteś tam traktowany jak g*wno przez prowadzących i władze uczelni.
Jjvvvb
06:01
Zresztą poziom nauczania jest nawet wyższy niż na uczelniach państwowych bo grupy są tak małe, że wykładowcy zdążą zweryfikować naszą wiedzę wzdłuż i wszerz, a na klinikach rzeczywiście coś robimy, a nie podpieramy ścian. Jak ktoś by miał jeszcze jakieś „ale” co do poziomu na prywatnych uczelniach, to na I roku (Lazarski) jest duży odsiew (ok 50%) więc tak, trzeba się przykładać. I smutne, że macie taki ból o to, że ktoś „ma kasę”, to takie polskie!
Jjvvvb
06:10
Jjvvvb, nie znam nikogo kto miałby maturę na poziomie 150, 160, czy 180 punktów z dwóch przedmiotów wymienionych przez Ciebie i wybrał uczelnię płatną. Za to wszyscy, których znam, a ,, wybrali,, uczelnię płatną maturę zdali słabo. Zresztą po co to czarowanie i mówienie o poziomach, progi na wszystkie uczelnie są jawne, a tutaj widzimy jak jest czarno na białym.
S. K.
07:36
@Jjvvvb o czym Ty mówisz, nie masz bladego pojęcia co dzieje się na prywatnych lekach
Chociażby wst – biorą wszystkich, nawet z matura podstawowa i wcale niekoniecznie musi to być Biologia czy chemia
Byle by matura była zdana i kasa wpłynela na konto
Alfa
08:41
@poznaniak, możesz coś więcej powiedzieć o przedmiotach na II roku? Najtrudniejsza biochemia? Na zajęciach spędza się mniej czasu niż na I roku czy porównywalnie?
alfa
11:52
Na łazarskiego biorą każdego bez matury rozszerzonej, paru znajomych jest na lekarskim i były na bakier z nauką.
Jeżeli ktoś myśli że to nieprawda to proszę o podanie progu na prywatne uczelnie, którego nigdzie nie ma. W sekretariacie odpowiedzieli, że w sierpniu to biorą każdego kto zapłaci(!)
łazarski
12:36
To jak się to ma do zarzutów pak w sprawie Radomia. Ze mieli zbyt niski próg kandydatów.
Po
12:54
@Po uczelnia prywatna =/= uczelnia państwowa, rządzą się one swoimi własnymi zasadami, plus to niski próg kandydatów nie był jedyną przyczyną tylko jedną z wielu
kek
14:21
@kek wiem że jednym z wielu tylko tak się zastanawiam ogólnie. Jak to jest ze na jednych progi w ogóle nie istnieją a innym zarzuca się niskie progi. Choć w roku 2018 nie były najniższe.
Po
14:40
@alfa jestem na 5 roku i trudno mi powiedzieć, jak teraz wygląda 2 rok, bo z powodu ustawy 2.0 kierunki lekarskie z dwóch wydziałów połączyli w jeden, a na WL1 było nauczanie modułowe, więc nie mam pojęcia jak to organizacyjnie wygląda i jakie oni mają egzaminy. Jak chcesz wiedzieć jakie mają przedmioty i ile godzin to poszukaj planu zajęć na stronie naszego wydziału. Jak ja byłem na 2 roku to mieliśmy egzaminy z fizjologii, biochemii, mikrobiologii, patofizjologii, diagnostyki laboratoryjnej i angielskiego. Fizjologia i mikrobiologia chyba najtrudniejsze. Tylko ja miałem fizjo i biochemie na 2 i 3 semestrze, wiec od pierwszego roku się tego uczyliśmy, a egzamin był w połowie drugiego roku. Na egzamin z biochemii obowiazywał Harper i z tego się uczyliśmy. Zajęć było mniej, bo większośc przedmiotów była zblokowana w 1-2 tygodnie (oprócz fizjo, biochemii i mikro), więc przez większość tygodni mieliśmy bezblocze i godzin było naprawdę mało, zwłaszcza jak się nie chodzi na wykłady.
poznaniak
14:53
A może ktoś odpowie na pytanie, czy na publicznych uczelniach, które mają też studia niestacjonarne w swojej ofercie, studenci stacjonarni i niestacjonarni są jakoś rozdzieleni? Bo są artykuły na temat, że to miało wejść, ale nie widzę żadnych podziałów na stronach uczelni
Drogba
14:55
2 rok to był duży oddech, mnóstwo imprez w środku tygodnia i sporo czasu wolnego (jak się nie chodzi na wykłady). Tylko duży stres i mobilizacja przed egzaminami, bo jak ktoś się nie uczył regularnie to trzeba było wszystko od zera ogarniać, a materiału było mnóstwo (Harper, Konturek/Ganong). Ale sesja ciagła umożliwia zapisywanie się na 2-3 termin i tak ułożenie wszystkiego, żeby nic się nie nakładało na siebie i można bylo się uczyć tylko jednej rzeczy na raz.
poznaniak
14:57
@poznaniak, dzięki za informacje.
Teraz fizjologia jest cała na 1 roku, biochemia tez na 2 i 3 semestrze. Właśnie się zastanawiałam, czy takie przedmioty jak mikrobiologia czy patofizjologia wymagają dużo czasu, ale jeśli mniej niż fizjologia, to nie tak źle
alfa
17:31
taka prawda, że nie warto wybierać Łodzi, Lublina i Śum. Reszta uczelni jest w miarę spoko
marek
20:07
Ciekawe czy przez tą aferę i pokazanie prawdy na śum będzie tam dużo chętnych
Xxx
21:36
@Xxx jasne, że będzie mnóstwo chętnych. Dla kandydatów sprawą życia i śmierci jest się dostać gdziekolwiek. Nie zaprzątają swoich myśli takimi „odległymi w czasie” sprawmi a nawet jeśli już zwracają uwagę to uważają, że samo studiowanie wymarzonego kierunku im wszystko zrekompensuje.
Inna sprawa czy ta afera będzie miała odzwierciedlenie w progach punktowych.
Ming-Hua
22:12
Zwiększyli im chyba nawet limit na ten rok
Po
22:34
@Xxx jasne, że będzie mnóstwo chętnych. Dla kandydatów sprawą życia i śmierci jest się dostać gdziekolwiek. Nie zaprzątają swoich myśli takimi „odległymi w czasie” sprawami a nawet jeśli już zwracają uwagę to uważają, że samo studiowanie wymarzonego kierunku im wszystko zrekompensuje.
Inna sprawa czy ta afera będzie miała odzwierciedlenie w progach punktowych.
Ming-Hua
22:39
ludzie z 1 roku lekarskiego, rekrutujecie się gdzieś w tym roku?
abc
09:23
Dlaczego nie warto wybierać się do Łodzi?
Drogba
12:36
Bo są tam moduły xd
michał
12:47
@Drogba po kolei:
- duży przesiew na pierwszym roku, o którym nie wiem czemu trudno wcześniej było znaleźć informacje w necie, w tamtym roku odpadła 1/3 roku. Przedmiotem eliminującym jest moduł biofizyczno-chemiczyny
- no właśnie, „moduły”. Jest to twór stworzony niezwykle nieumiejętnie, ktoś sypnął kasę, w teorii ma być to nowoczesne nauczanie, w praktyce są to 4 egzaminy w jeden dzień. Łączenie ze sobą przedmiotów niemających żadnych wspólnych cech (moduł historyczno-higieniczny xD). Cały czas jednogłośnie informujemy władze, że to nie ma sensu, nic ich to nie obchodzi. Prowadzący też uważają to za głupotę i z ich strony zmiany również są bardzo toporne.
- ktoś już wcześniej napisał – w 2017 zmieniły się władze uczelni, studenci nie są pytani o zdanie w absolutnie żadnych kwestiach, a jak nawet są, to tylko dla pozorów, zmiany są praktycznie tylko na gorsze.
- ogólne nieogarnięcie uczelni, od wprowadzenia modułów nawet plan jest nieczytelny
- od tamtego roku z Łodzi zrobiła się masówka na wzór ŚUMu
- kliniki też szału nie robią, a wzmianki o cyrku z dopuszczeniem do LEKu już się tu przewijały
W tym momencie uczelnie ratuje dość duża liczba neutralnych/czasami przyjaznych studentom prowadzących. Reszta to dno mułu.
Badum
12:56
@Badum-bardzo rzeczowa analiza, oby takich więcej – bravo!Mam jednak kilka uwag:
1) tak duży przesiew na pierwszym roku w Łodzi nie jest chyba regułą a w 2019 roku wynikał jedynie z nierozważnej rekrutacji i zbyt dużej obniżce punktów na początku rekrutacji-przyjęli po prostu o 1/3 więcej osób niż miejsc i stąd ten odsiew.
2) cały czas panuje stereotyp o tzw. „masówce” na ŚUM-ie. ŚUM w istocie to 2 uczelnie w postaci niezależnych wydziałów w Katowicach i Zabrzu, gdzie są nawet spore różnice programowe – przy przenoszeniu z jednego wydziału na drugi trzeba te różnice nadrabiać.Jak liczbę miejsc podzielimy na 2, to z tego masówki już nie widać.
3) Inne uczelnie również nie dopuszczają słabszych studentów do LEK-u wrześniowego, chcąc poprawić statystyki np. Olsztyn.
rwi
15:59
Czy uczelnie w tym roku nie zrezygnują z modułów na I-szym roku? (Łódź, Lublin, Poznań)
rwi
16:03
@rwi nie wiesz co mówisz o tej masówce bo nie wiesz jak wygladaja te uczelnie. Obie są dość małe i człowiek się tam gnieździ
Andzia05
16:10
@Andzia05-niektóre uczelnie są tak przepełnione, że zajęcia są w soboty, na ŚUM-ie tego nie ma, a masówka przeważnie kojarzy się z liczbą studentów.
rwi
16:33
@rwi gdzie zajęcia są w sobotę?
Andzia05
16:48