Limity przyjęć na kierunek lekarski i lekarsko-dentystyczny 2020

Ministerstwo Zdrowia opublikowało dzisiaj projekt rozporządzenia w sprawie limitu przyjęć na kierunek lekarski i lekarsko-dentystyczny w tegorocznym naborze. Limit miejsc na medycynę w tym roku ma wynieść 8290 miejsc, w tym w formie stacjonarnej nieodpłatnej 4657, zaś na kierunku lekarsko-dentystycznym ma wynieść 1408 ogółem, z czego 833 miejsca w formie stacjonarnej. Jest to kontynuowany od 5 lat wzrost liczby miejsc na medycynę, lecz w tym roku nie tak znaczący jak w latach poprzednich. W tym roku naboru na kierunek lekarski nie będzie prowadzić uczelnia w Radomiu, zaś przyszłych lekarzy po raz pierwszy szkolić będzie UMCS w Warszawie. Na kierunku lekarskim w formie stacjonarnej zmniejszono nabór w Gdańsku (o 40 miejsc).

Projekt tegorocznych limitów przyjęć na medycynę dostępny jest tutaj.

Komentarzy: 1308

-->
  1. UMB macie obowiązkowy WF?

    dominika

    2020.05.31
    19:15

  2. Mamy obowiązkowy wf tylko w zimowym semestrze na 1 roku, ale bardzo na luziku wszystko

    yoda

    2020.05.31
    19:39

  3. a jak wygląda?

    dominika

    2020.05.31
    19:49

  4. @Bolo miejsca widmo były, są i będą… i tylko odpowiedzialność osób rekrutujących się ma na to wpływ

    medi

    2020.05.31
    19:59

  5. @Bolo są, jakby dowalali kary za takie coś to byłoby najlepiej, powiedzmy do 2 tygodni się nie pojawisz na uczelni a nie dasz znać wcześniej, że rezygnujesz- to kilka tys kary – to byłoby każde miejsce zapełnione co do jednego i chociaż więcej lekarzy co roku by było.

    Magda

    2020.05.31
    23:13

  6. Wrocław bardzo fajna prostudencka uczelnia z tradycjami
    I miasto tez godne polecenia

    Ja

    2020.06.01
    07:12

  7. Prywatne, niestacjonarne, to wszystko idzie w złą stronę. Niedługo średnio rozwinięta małpa będzie studiować medycynę.

    PaniKa

    2020.06.01
    11:44

  8. o co chodzi z tym reżimem sanitarnym w czasie matur?

    dominika

    2020.06.01
    14:40

  9. @PaniKa nie wiem skąd wysnuwasz takie wnioski, ale to, że ktoś jest na studiach niestacjonarnych lub prywatnych nie znaczy, że będzie gorszym lekarzem. Podobnie jak nie ma znaczenia na jakiej uczelni studiujesz. Wszystko sprowadza się teraz do testowania suchej wiedzy studentów, a ich umiejętności jako pracownika będą sprawdzane dopiero w szpitalu. Studia, a praca to dwie różne bajki.

    Kbks

    2020.06.01
    15:27

  10. @PaniKa spokojnie, wolny rynek w przyszłości zadecyduje

    konturek

    2020.06.01
    18:10

  11. @konturek chyba znajomości, w tym kraju nie ma takiego czegoś jak „wolny rynek” pracy, dlatego ludzie mają o możliwość studiowania za pieniądze ból pewnej części ciała i słusznie. Zaraz z medycyny zrobi się drugie prawo, gdzie bez rodzica z kancelarią nie ma po co się tam pchać.

    Badum

    2020.06.01
    18:24

  12. @Badum wymówki są dla słabych, kto będzie dobry ten będzie miał kasę. Wiesz, ze lekarzy wciaz jest za mało ? Nawet jak zwiększają nabory to nic, bo miejsc na specjalizację nie przybywa. W tym kraju nie ma wolnego rynku bo jest państwowa służba zdrowia i wysokie podatki. Ale mimo to, dobrzy i tak sobie poradzą.

    konturek

    2020.06.01
    19:24

  13. @konturek gratuluję w 1 poście piszesz że wolny rynek weryfikuje ,a w następnym że nie ma wolnego rynku, tego aż nie można sensownie skomentować, ale gratuluję konsekwencji

    qa

    2020.06.01
    23:04

  14. @Kbks skoro studia o niczym nie świadczą tylko praca i nie ma znaczenia czy idziesz na stacjo bo umiesz przyswajać wiedzę, co w mojej opinii daje większa szansę bycia dobrym lekarzem w przyszłości, czy idziesz na prywatną uczelnie, bo taki kandydat jest geniuszem z maturą na poziomie 5%, to po co w ogóle organizować studia lekarskie, dac lepiej każdemu kto ładnie wygląda w kitlu i niech „leczy”

    qa

    2020.06.01
    23:08

  15. *dać dyplom

    qa

    2020.06.01
    23:09

  16. Jak widzę to głupie gadanie o niestacjo to mnie skręca. Ludzie, oprócz płacenia na studiach trzeba się jeszcze uczyć. Więc może małpa by się dostała na studia, ale na pewno by ich nie ukończyła. Nikt nie dostanie dyplomu za samo 6 lat dawania hajsu. Tak może napisać serio tylko licealista który poza swoim pokojem jeszcze nie widział nic w życiu xd i mimo że sama się męczę z poprawą i jest mi przykro, że mnie nie stać na niestacjo, to nie wyobrażam sobie rozpowiadać takich głupot o tych którzy mogą sobie pozwolić na takie studia.

    Poppy

    2020.06.01
    23:38

  17. Jestem na 2 roku WUMu, mogę się wypowiedzieć o rozbóju (ze szpilek), bo miałam przyjemność go pisać w czerwcu i sierpniu. Więc jak macie jakieś pytania, to postaram się tu zaglądnąć kilka razy.

    Nana

    2020.06.02
    00:09

  18. @qa jeśli sądzisz, że matura jest jedynym wyznacznikiem wiedzy i umiejętności jakie człowiekowi są potrzebne do pracy w zawodzie lekarza to mam tylko nadzieję, że nie aspirujesz na ten kierunek. Dyplom dostaje się tak jak koleżanka @Poppy napisała po 6 latach studiów, a nie bezpośrednio po dostaniu się na uczelnię medyczną. Poza tym gzie ja napisałem, że studia o niczym nie świadczą?

    Kbks

    2020.06.02
    00:43

  19. @poppy niby tak ale nie do końca. Uczelnie prywatne to utrzymują sie jednak z tego, wiec nie będzie w ich interesie wywalanie połowy studentów na roku. Na niektórych uczelniach w tym mojej jest podział na stacjo i niestacjo i mozna latwo porownac wyniki kolosow, zdawalność zaliczeń, egzaminów itd. Wychodzi to mocno na niekorzyść płatnych. Nie mowie ze jak ktos jest na niestacjo to od razu gorszy i będzie złym lekarzem. Są tam solidne osoby ktorym nie poszła matura ale na lekarskim dają sobie swietnie rade sa też jednak no niezbyt ogarnieci ludzie. Jesli tak dalej pojdzie (zwiększanie miejsc na niestacjo i zmniejszania dla stacjo) to zdolni ale biedni ludzie sie nie dostaną a ich miejsce zajmą bogaci z maturami po 40%. Jaki to będzie miało wpływ na leczenie to już sami powinniście sie domyślać.

    Ren

    2020.06.02
    00:55

  20. Dostanie się na studia to jedno ukończyć je to zupełnie inna bajka, wie kto studiuje. Matura jest pewnym sprawdzianem wiedzy na dany moment i parę procent nie czyni nikogo lepszym ani gorszym. O uczelni też nie świadczy ilość wyrzuconych studentów. Co roku ta sama gadka o niestacjonarnych . Nie ma to żadnego znaczenia.

    PO

    2020.06.02
    08:12

  21. jest różnica gdy komuś zabraknie np. 2 punktów żeby się dostać na stacjo i idzie na niestacjo, a ktoś ma po 10% z biologii i chemii i idzie na uczelnie prywatną, ten problem rośnie proporcjonalnie do pojawiających się prywatnych uczelni które oferują medycynę, wiem, że mamy deficyt lekarzy w kraju, ale chętnych nie brakuje, a na studiach nie wystarczy „chcieć zostać lekarzem” bo to pierwsze co znika, gdy pojawiają się kolejne zaliczenia – trzeba być wytrwałym i ciężko pracować codziennie, a przygotowanie do matury już weryfikuje czy ktoś ma predyspozycje do ciężkiej nauki (chociaż patrząc na to z perspektywy przygotowania do matury z biologii i chemii to był spacerek, a na studiach jest maraton)
    podsumowując: miejsca dla niestacjo na państwowych uczelniach – tak, bo wciąż trzeba jakoś przyzwoicie maturę napisać, ale prywatne uczelnie i dostawanie się tylko przez zgłoszenie – nie, to zbyt odpowiedzialny zawód

    m

    2020.06.02
    09:06

  22. @Nana Jak wyglądało później podejście do egzaminu? Skoro pisałaś rozbója w sierpniu, to pierwszy termin egzaminu miałaś we wrześniu?

    Magda

    2020.06.02
    09:33

  23. te studia oprócz wiedzy, uczą tez pokory i silnej psychiki i nie tyle wiedza akademicka, a już na pewno nie maturalna, to to co włąsnie decyduje czy ktos uchodzi potem wśród ludzi za dobrego lekarza czy nie… do jednego w przychodni jest kolejka do innego pusto…

    mama

    2020.06.02
    09:51

  24. Moro

    2020.06.02
    10:46

  25. Teraz będą dodatkowe punkty za pochodzenie

    Moro

    2020.06.02
    10:48

  26. @Moro o proszę, czyli jedyny równy egzamin jakim jest LEK traci na znaczeniu. Akurat w tym czasie, kiedy prywatne uczelnie, gdzie przyjmują wszystkich jak leci z kasą wyrastają jak grzyby pod deszczu. W ogóle niepodejrzane. Do tego ustawy nie popierają ani rezydenci ani Izba Lekarska. Ale co się dziwić, w świetle podejrzanych koneksji Ministra, które ostatnio wychodzą na światło dzienne, można zauważyć, że jest z niego bardzo „rodzinny” człowiek…

    Badum

    2020.06.02
    11:14

  27. @Magda Tak, rozbój był jakoś końcem sierpnia, a właściwy 2 termin egzaminu był dla mnie pierwszym, więc miałam w zapasie jeszcze jeden termin jakoś tydzień później. No i w razie czego komis. Jedna znajoma była na komisie (był pisemny w zeszłym roku i wyłącznie z teorii) i podobno wszyscy go zdali.

    Nana

    2020.06.02
    12:56

  28. @Moro przeczytałam ten artykuł i to się w głowie nie mieści. Jak można w ogóle wpaść na tak absurdalny pomysł? Przecież to jest prosta droga do nepotyzmu i korupcji. Ludzie będą albo załatwiać sobie miejsca po mamie/tacie albo jak ktoś bogatszy to będą dawać „prezenty” szpitalowi za napisanie takiego listu.
    Mój kraj, taki żałosny.

    Aaaaa

    2020.06.02
    13:44

  29. Nie słyszeliście przecież nie będzie nepotyzmu ani niczego podobnego, bo @Poppy, @Kbks i inni im podobni wyraźnie napisali, że ani słabo zdana matura ani brak predyspozycji intelektualnych o niczym nie świadczą, ponieważ wszyscy się będą uczyć, bo super im w białym i w dodatku napisali na instagramie że będą się uczyć i nie trzeba weryfikować ich wiedzy ani tym bardziej porównywać z innymi, którzy solidnie pracowali przez 6 lat XXDDDD

    qa

    2020.06.02
    13:57

  30. Te prywatne uczelnie to jakiś żart, koleżanka bez matury z biol i chemii poszła na lekarski… zwróćcie uwagę że nie ma nigdzie podanych progów np Łazarskiego. Przez te prywatne uczelnie lekarzem zostanie każdy kto odpowiednio zapłaci bez żadnej weryfikacji…

    Gumed v rok

    2020.06.02
    15:03

-->
×