/OSTATNIA AKTUALIZACJA: 14.10/
Progi punktowe 2018 (lekarski i lek-dent)

*Aktualny próg zaznaczamy kolorem czerwonym.
KIERUNEK LEKARSKI STACJONARNY

  • Białystok: 171/167/164/162(82%)161(73%)/160(78%)/160(77%)/160(75%)/ 160(70%)/159(82%)/159(67%)/158(80%)/158(73%)/ 157(85%)/157(77%)/156(83%)/155(80%)/155(70%)
  • Bydgoszcz: 82/79.75/78.85/78.35/77.85/77.5/77.25/77,05/75,75/75
  • Gdańsk: 171.49/167/164/162(80%)/161(83%)/161/160(80%)/160(75%)/ 159(77%)/158(80%)/158(73%)/157,14/157(80%)/ 157(75%)/156(83%)
  • Katowice/Zabrze: 165(78%)/160(78%)/158(80%)/157(77%)/ 156(73%)/155(77%)/155(72%)/154(84%)/153(75%)/153(70%)
  • Kielce: 162.449/159.079/157.081/155.07/153.876/152.876/151.47/ 150,86/150.476/150.286/150.074/149.88/149.48/148.6/ 146.859/146.454/145,064/145,18 
  • Kraków: 232/224
  • Lublin: 420/412/408/406(156pkt)/406(150)/404(164)/ 404(144)/402(166)/402(130)/400(134)/396(134)
  • Łódź: 334/330/326/324/320
  • Łódź woj-lek (zwykły): 322/320/316/314
  • Łódź woj-lek (MON): 276/268/266
  • Olsztyn: 430/428/420/418/406
  • Opole: 166/158(75%)/158(65%)/157(82%)/157(80%)/157(77%)/ 157(72%)/156/155(73%)/154(72%)/158//157(80%)/157(77%)/157(72%)/
    156/155(73%)/154(72%)/148/140/137/136
  • Poznań: WL I: 172/167/165(82%)/164(77%)/161(73%)/158(70%)/157/155(73%)
    Poznań WL II: 174/169/165(83%)/163/158(68%)/155(73%)
  • Radom: 414/410/406/404/390/384
  • Rzeszów: 168/164/160/159/158/157/155
  • Szczecin: 164/161/160/158/157/156/155(80%)/155(73%)/153(75%)/149
  • Warszawa: 240/236.6/235/234.4/233.8/232.2/231.6/231(76%)/230.6/230(80%)
  • Wrocław: 270/265/262(92%)/260(100%)/260(96%)/259(100%)/ 259(96%)/259(94%)/258(100%)/ 258(98%)/256(98%)/255(94%)/254(94%)
  • Zielona Góra: 167/162/160/159(z wysoka bio)/159/158/157(część)/156/155/135/152/151/150

/Informujemy, że wstawianie w komentarzach fałszywych progów punktowych będzie karane permanentną blokadą użytkownika na forum./

KIERUNEK LEKARSKO-DENTYSTYCZNY STACJONARNY

  • Białystok: 168(70%)/163/160/158(73%)/157(80%)/157(77%)/157(75%)/
    157(70%)/156(78%)/156/155(82%)/154(77%)/
    153(75%)

  • Gdańsk: 171/167/165/163/162(80%)/162(77%)/161(73%)/160(73%)/159(82%)
  • Katowice/Zabrze: 166(78%)/162/160(75%)/158(85%)/158(73%)/157(77%)/ 157(72%)/156(73%)/
    155(80%)/155(77%)/155(73%)/ 155(70%)/
    154(77%)/153(78%)/153(73%)

  • Kraków: 230/224
  • Lublin: 420/412/404(150pkt)/404(120)/402(124/98)/400(140)/396(150)
  • Łódź: 324/322/320/318/316
  • Poznań: 170/167/161/158(73%)/156(78%)/155
  • Szczecin: 162/158/157(82%)/157/155(88%)/155(77%)/155(75%)/153(80%)/150(70%)
  • Warszawa: 237.0/233/232,4/231(83%)
  • Wrocław: 265/261/260(100%)/260(92%)/259(96%)/257(98%)/256(96%)/250

KIERUNEK LEKARSKI NIESTACJONARNY

  • Bydgoszcz: 74.1/70.25/66/59.6/55/41.45
  • Białystok: 145(58%)/138(60%)/134(47%)/132(70%)/128(55%)/119(57%)
  • Gdańsk: 142(77%)/137(60%)/130,5/125(62%)/108/97
  • Lublin: 354(140)/340(100)/324(86)/254(106)
  • Łódź: 308/302/298/290
  • Łódź woj-lek: 298/292
  • Kielce: 143,44/136.876/134,85/133,47/132,636/125.461
  • Kraków: 67,33/56,67
  • Poznań WLI: 146(68%)/143(70%)/131(63%)/130
  • Poznań WLII: 145(77%)/136(68%)/124
  • Radom: 344/322/233
  • Rzeszów: 143/133/128/122
  • Szczecin: 151(73%)/150(62%)/147(75%)
  • Wrocław: 233/229/226(94)/224(75%)/211(78%)/209(94%)
  • Warszawa: 198.6/178(65%)/173.4/150
  • Opole: 127/122
  • Katowice/Zabrze: 135/130(67%)/126(73%)/121(58%)/117(52%)/ 112(60%)/107(47%)/104(42%)
  • Zielona Góra: 148/142/140/138/136/135/133/132/130(część)/ 129/128/126/124/123/117/115

KIERUNEK LEKARSKO-DENTYSTYCZNY NIESTACJONARNY

  • Białystok:148(70%)/141(68%)/138(63%)/135(67%)/133(65%)
  • Gdańsk:144(72%)/140(67%)138(80%)/135/131/130(72%)
  • Krakow: 177
  • Poznan: 149(67%)/148(63%)/144(72%)
  • Lublin: 364(120)/350(110)/334/320(120)
  • Łódź:268/266
  • Szczecin: 145
  • Wrocław:237/229/228/226/225(75%)/222
  • Warszawa: 186(75%)
  • Zabrze: 134(72%)/129(67%)/127(67%)/125(55%)/120(65%)/115(43%)/112(50%)/108(60%)

Komentarzy: 39974

-->
  1. @Katia Niezdawalnosc jest bardzo wysoka na 1 roku to prawda, podobno najwyzsza. Gieldy nie wchodza zupelnie (dla niektorych katedr to bardzo wazne) czasem na jakies etyce czy cos, ale tez nie zawsze.

    Hmmm

    2019.04.09
    23:01

  2. Ale mamy ładne CMI i CMN xdd

    Hmmm

    2019.04.09
    23:01

  3. Gumed,hmmm.wszystko fajnie gdyby nie ta anatomia.czasami loteria.Mam wrażenie, że nie chodzi o to czy nauczysz się, tylko czy się uda trafić w teście wielokrotnego wyboru. Pierwsze koła zdałem i myślałem, że ogarniam. Większość wtedy nie osiągnęła pułapu. Teraz, przy takiej samej nauce punktu zabrakło punktu do 3 i już mam niedopuszczenie.nie wiem czy nadrobie bo poprawek nie ma,są jeszcze koła,które muszę zaliczyc .Niepewność i ta presja dobija….

    Andi

    2019.04.10
    07:21

  4. W Bydgoszczy od października rownież tak bedzie
    Trzeba bedzie uzbierać punkty na dopuszczenie na egzamin a jeśli nie uzbiera sie określonego pułapu to nie dopuszcza nawet do warunku
    Przy obecnym poziomie kolokwiów to jest ukłon do tego aby zostawić moze 1/5 przyjętych na drugi rok

    Bdg anata

    2019.04.10
    07:57

  5. Bydgoszcz to najgorsza decyzja w moim życiu. profesor od anatomii który po to aby wybrać osoby na scapule robi koła na poziomie scapuli wszystkim 300 osobą na roku. Pyta o rzeczy śmieszne których uwaga nie ma w ksiązce nawet w powalonym bochenku bo jak twierdzi doszedł sam do tego… żenada totalna.

    ziomek

    2019.04.10
    10:52

  6. @Andi byle sie dopuscic, najlepiej jak sie wyjdzie na 60% ale jak nie to trudno. Nic Ci nie gwarantuje zdania tego przedmiotu tutaj, znam ludzi ze srednia 70% z pracy rocznej co nie zdali i repetuja i takich z 50% co zdali w 1 terminie lub 2. Kluczem jest mega duzo nauki do praktyka i pocisniecie go na conajmniej 70-80%, bo teoria jest bardzo nieprzewidywalna i szczegolowa.

    Hmmm

    2019.04.10
    14:01

  7. Wkurzają mnie osoby ciągle narzekające na anatomie w Gdańsku czy Bydgoszczy. To jest lekarski i oczywiste, że od was wymagają :P. Jeżeli byście chcieli bez problemów przejść przez studia to polecam iść do frycza, łazarskiego lub katowic.

    umb spoko

    2019.04.10
    15:47

  8. @umb a mnie za to wkurzaja mnie ludzie co nie potrafia zrozumiec, ze studia na roznych uczelniach sie RÓŻNIĄ. Rozumiem ze tez na waszej anatomii macie pytania typu „miesien z d, co jest odpowiednikiem tego miesnia u CZLOWIEKA”? Tez macie kolokwia otwarte wielokrotnego wyboru, gdzie sa pytania bez poprawnej odpowiedzi, a liczba odpowiedzi jaka musisz udzielic waha sie od 0 do nawet 5? Tez u was z 380 osob zostaje 200 cos, wlasnie przez anate? Tez zdawalnosc anaty w pierwszym terminie nie osiaga czesto magicznych 50%? Tez powtarzanie roku przez anate kosztuje 9 tysiecy zl? Tez nie macie kolokwiow poprawkowych ani zbojow? Dla nas to normalne. Wiemy o tym juz od poczatku. Zaskocze Cie, nie wszedzie tak jest, nie kazdy w liceum zdaje sobie z tego sprawe. Jesli wyzej wymienione Ci przeszkasza to ups, ale padlo pytanie o Gdansk i warto wspomniec o kwestiach, ktore sie u nas roznia a sa kluczowe. Tu sie nikt nie licytuje kto ma gorzej.

    Hmmm

    2019.04.10
    16:27

  9. Kopytko

    Zegfryda

    2019.04.10
    17:10

  10. Lubie placki

    Zegfryda

    2019.04.10
    17:18

  11. Każdy Ci to Powie, że najlepsza medycyna w Rzeszowie! Studenci to nasi najlepszy klienci, kto w Rzeszowie, nie studiuje niech medycyna w innych miastach pacjentów nie truje, u nas wyleczalność 100-procentowa, ostatnio nam zdechła nawet krowa

    Rzeszów-lover

    2019.04.10
    17:21

  12. Powinno być: ” ostatnio nie zdechła nam nawet krowa”. Lepiej brzmi.

    aga

    2019.04.10
    17:30

  13. XD wybacz dopiero fonetyka jezykowo-medyczna u nas w rzeszowie na 3 roku a ja dopiero 2 :(

    Rzeszów-lover

    2019.04.10
    17:33

  14. @umb spoko Mam nadzieję, że pisząc o Katowicach masz na myśli tę nową, prywatną uczelnię, bo ŚUM jest raczej kiepskim przykładem bezstresowego studiowania xD

    śumtakifajny

    2019.04.10
    18:03

  15. @umb spoko, mam koleżankę na umb na leku – wiem jak to u was wygląda. Lepiej ty nas nie wkurzaj, bo masz tam znacznie bardziej przyjazne środowisko. Wiem, że wybór Gdańska lub Bydgoszczy to nasz wybór, ale doradzamy innym żeby nie popełniali takiego błędu. W związku z tym uprzejmie proszę, zamknij się. :)

    Testoviron

    2019.04.10
    21:05

  16. @śumtakifajny
    Tak tak oczywiście o ten prywatny twór mi chodzi :D
    @Testoviron
    Taak jaaaasne najtrudniejsza anatomia w Pl XD
    Nie zamknę się bo na UMB jest tak samo ciężko jak w Gdańsku czy Bydgoszczy i nie ma żadnego przyjaznego środowiska.Wszędzie jest tak samo ciężko, jak chcesz mieć łatwo idź do prywatnej uczelni :P

    umb spoko

    2019.04.10
    21:56

  17. zawsze mozecie isc studiować medycyne do koziejwólki bo patrząc na tą dekade to w tylu „wsiach” otworzyli medycyne, ze za kolejne 10, pewnie i w koziejwólce bedzie można studiować, medycyne

    koziawólka

    2019.04.10
    22:26

  18. @UMBspoko jakby wszędzie było tak samo to by nie było problemu z przepisywaniem ocen z tytułu RÓŻNIC programowych

    Hmmm

    2019.04.10
    22:34

  19. Nie wiem skąd to mylne głupie założenie, że bezproblemowo jest na Łazarskim czy Fryczu. Bo prywatne uczelnie? To na prywatnej uczelni nie trzeba się uczyć lol? xD Mam koleżankę na Fryczu i raczej jak opowiada to nie jest to takie bezproblemowe. Prowadzących mają normalnie z UJ, co jest dość naturalne biorąc pod uwagę, że te uczelnie są w Krakowie. Proponuję się najpierw zorientować i pogadać z kimś kto studiuje na uczelni o której chcemy powiedzieć „bezproblemowa”. Każdy medyczny kierunek to stres, to nie zarządzanie polem namiotowym tylko wpływ na zdrowie i życie drugiej osoby.

    Magda

    2019.04.10
    22:39

  20. @koziawólka
    po co na wieś jak 3 największe okręgi miejskie za drobne 60k za rok oferują dyplom lekarza, matura rozszerzona nieobligatoryjna przy rekrutacja, do tego bezstresowe zaliczanie :D

    umb spoko

    2019.04.10
    22:41

  21. Hej. Kończę właśnie 6. rok i chciałbym napisać parę słów, których lata temu nie zobaczyłem lub może nie chciałem zobaczyć, a szkoda, bo życie mogłoby potoczyć się trochę inaczej. Zacznę od tego, że studia lekarskie to POWTORNE rozczarowanie. Począwszy od pierwszych lat, gdy asystenci cisną z największych pierdów z biochemii, histologii, mikrobiologii, całej masy de facto quizowej wiedzy, która przydaje się później po nic. Dalej są zajęcia kliniczne, które może i budzą ekscytację na początku 3. roku, ale szybko ona mija. Gdy zaczynałem kliniki, moja sekcja miała 5 osób i było ciasno. Obecnie ma 7. Dopchać się do badania pacjenta, czy zbierania wywiadu to cud. Chodzenie tłumem za lekarzami na obchodzie to nonsens, gdy w sali mieści się kilka osób, głównie personel. Zajęcia to jedna wielka przerwa, czasem przedzielona jakimś wywiadem, do tego seminaria, mnóstwo seminariów, głównie z wiedzą quizową opartą na totalnej kazuistyce, a nie najczęstszych przypadkach (laryngologia na każdym egzaminie pyta o zespół Łucji Frey, a słowem nie zająknęli się na zajęciach chociażby o leczeniu anginy). No i wreszcie 6. rok. Myślisz, że jesteś na finiszu, będzie lżej. Nie masz już sił ani chęci, jednak zamiast obiecanych parastażowych zajęć praktycznych z LEKowych przedmiotów, dostajesz kolejne seminaria i niedorzecznej trudności egzaminy z największych kobył ciągnących się od 3. roku, bo dziekan ma kaprys podskoczyć w rankingu uczelni. Serio ludzie narzekają na anatomię, ale to był naprawdę spacerek przy sesji chirurgia+pediatria+psychiatria albo interna+ginekologia. System oceniania to kpina. Walczy się głównie o święty spokój, zdane albo nie zdane, 3 albo 2. Wszystko powyżej to w gruncie loteria. Kończąc: mam w grupie 26 różnych osób. W tym kilka ambitnych, zawsze nauczonych lasek, nawet jedną medinstagramerkę. I każdy jeden mówi, że ma dość, że drugi raz by na te studia nie poszedł. Nie jestem wyjątkiem. Gdy widzę czyjeś zapewnienia, że studiowanie medycyny to jego marzenie, że w tym celu czwarty raz poprawia maturę, zaczynam mu współczuć tak masochistycznych życzeń. Jasne, istnieje szansa, że może wam się spodobać, ale wierzcie lub nie, szansa ta jest malutka, a jej rozmiar z każdym rokiem będzie się tylko zastraszająco szybko kurczyć. Życzę rozsądnego, niepodyktowanego impulsem wyboru po maturze. Miłego wieczoru wszystkim!

    Bright

    2019.04.10
    23:06

  22. @Bright Na pewno sporo trafnych spostrzeżeń, ale wydaje mi się, że ogólnie to trzeba lubić po prostu to co się robi. U mnie na studiach też jest dużo pasjonatów którym nie przeszkadzają zabójcze zaliczenia i kucie 500 wzorów leków na pamięć,a są tacy którzy szczerze tego nie znoszą. Wszystko kwestia indywidualna

    Magda

    2019.04.10
    23:27

  23. @Bright
    Podpisuje się pod każdym słowem.
    Warto dodać, że jeśli chcesz się czegoś praktycznego dobrze nauczyć to niestety trzeba we własnym zakresie chodzić na dyżury z kol naukowych, warsztaty, konferencje, itp.

    Lek łódź 5rok

    2019.04.10
    23:48

  24. Zajęcia kliniczne na tych studiach to najczęściej żart

    Lek łódź 5rok

    2019.04.10
    23:49

  25. Na IG jest fajna akcja #gdziestudiowac gdyby ktoś chciał zobaczyć co się dzieje w różnych miastach

    Medfuture

    2019.04.11
    13:17

  26. no dobra ale jak ktoś juz jest po biol-chemie, i mial typowo zdolności w tych przedmiotach, to ma nie iść na medycyne?, ma isc na jakas informatyke, etc. o której nawet nie myślał, tylko dlatego że szybko są pieniądze?
    Przecież na farmacji, fizjo i wszystkich pokrewnych medycynie jest też bardzo ciężko, i nie ma jakichś kokosów potem, więc uważam ze medycyna to i tak najlepszy wybór dla kogoś kto kończy, skończył biol-chem,

    koziawólka

    2019.04.11
    14:57

  27. znajdzcie mi kogoś, kto jest na fizjo, farmacji itd. kto powie że jest naprawde mega łatwo i pewna z kokosami przyszłość po tych kierunkach, wiec mysle ze jak juz płakać i sie męczyć to wlasnie na tej medycynie, niż totalnie bez pomysłu siedzieć na informatyce, czy jakimkolwiek innym kierunku, bez zdolności często i żadnego zamiłowania do zawodu

    koziawólka

    2019.04.11
    15:03

  28. Koziawólko, to bardzo złudne przeświadczenie, że jedynym kierunkiem po biolchemie, dającym perspektywy, jest lekarski. Nie chcę nikogo tu też namawiać do tego czy tamtego, chcę tylko zwrócić uwagę, że warto odłożyć na bok hurraoptymizm dobrze zdanej matury i na trzeźwo rozważyć za i przeciw. Bo z autopsji mogę powiedzieć, że po tych studiach zamiłowanie do zawodu to mało kto wynosi, a medyczne wariactwo instagramerek reprezentuje tak naprawdę nikły ułamek studentów lekarskiego.

    Bright

    2019.04.11
    15:30

  29. @koziawólka XD medycyna to mem

    karadzicjunak

    2019.04.11
    15:58

  30. Popieram Bright w całej rozciągłości. Żeby nie było – nie chcę nikogo zniechęcać, jeśli ktoś naprawdę pasjonuje się medycyną i chce wykonywać ten zawód bo po prostu tylko to go interesuje – jak najbardziej. Jeśli są tu jednak osoby, które mają jakiekolwiek wątpliwości i nie są do końca przekonane, natomiast chcą wybrać medycynę bo to „jedyny kierunek po którym będzie pewna praca” itd itp – przestrzegam. Radzę się naprawdę zastanowić. Entuzjazm i wizja świetlanej przyszłości także i u mnie towarzyszyły na pierwszych latach studiów, później zrobiła się z tego równia pochyła a obecnie będąc już w połowie stażu podyplomowego mogę powiedzieć wprost, że drugi raz bym tych studiów nie wybrała. Życzę oczywiście wszystkim powodzenia, ale jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości – przemyślcie to raz jeszcze. Pozdrawiam.

    stażystka

    2019.04.11
    16:03

-->
×