Projekt limitów przyjęć na kierunek lekarski i lek-dent w 2017 roku.
Na naszą prośbę Ministerstwo Zdrowia udostępniło wczoraj projekt tegorocznych limitów przyjęć. Tendencja wzrostowa została utrzymana, niemniej nieco przyhamowała. W planowanym rozdaniu na kierunek lekarski w trybie stacjonarnym (bezpłatnym) przeznaczono 4208 miejsc. Jest to o 189 miejsc więcej niż w ubiegłym roku (Przypomnijmy, że w 2016 odnotowano wzrost w ilości 599 miejsc).
Ministerstwo ma inne plany w stosunku do kierunku lekarsko-dentystycznego. W tym przypadku postanowiono zmniejszyć limit przyjęć na tryb stacjonarny (zostanie przeznaczone 771 miejsc, w stosunku do 814 w roku ubiegłym).
Zwiększanie limitów przyjęć na kierunek lekarski wpisuje się w prowadzoną od kilku lat przez MZ politykę, mającą na celu uzupełnienie olbrzymich niedoborów kadrowych wśród lekarzy w Polsce. Nasz kraj z liczbą 2,2 lekarzy na 1000 mieszkańców zajmuje wciąż ostatnie miejsce w Unii Europejskiej. W sąsiadujących z nami Czechach ten wskaźnik wynosi 3,7, na Węgrzech – 3,2, w Niemczech – 4,1, we Francji – 3,3. Średnia dla krajów OECD to 3,3 proc.
Uwaga: W wyliczeniach nie uznano miejsc na Uczelni Łazarskiego i Akademii Krakowskiej jako odbywanych w trybie stacjonarnym, ze względu na płatny charakter studiów.


Jak co roku informujemy, iż dane przedstawiają projekt rozporządzenia, a zatem finalne limity przyjęć mogą być inne. Historia jednak pokazuje, iż ostateczne rozporządzenie w sprawie limitów nie różni się od wcześniej prezentowanych projektów.
///W kolejnym wpisie: Terminy i wymagania rekrutacyjne na 2017 rok///

Komentarzy: 1180
-->-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-
2017.05.05
-->Są tu osoby znające się na przepisach? Mam problem z jednym przedmiotem, rozważam różne potencjalne sytuacje. Gdybym zdała wszystkie przedmioty oprócz jednego,(ma on 3 pkt ECTS, to czy jest szansa rekrutacji na rok 1 w innej uczelni, następnie przepisanie przedmiotów zdanych i przeskoczenie na rok 2 z przedmiotem niezdanym? Czy komUkolwiek to się kiedyś udało? Mamy w Poznaniu problem, poprawki pianej przez ok. 50 osób z biofizyki nie zdał nikt, NIKT!
temporalis
00:16
@temporalis Biofizyka w Poznaniu jest znana z tego, ze jest ciężko ale ze koniec końców praktucznie wsyzscy ja zaliczają wiec trzymam kciuki – jesteś w Poznaniu – trzymaj się tej uczelni ^_^
A co do przepisów u mnie jest sporo osób, które miały tylko jeden przedmiot niezaliczony i są na PIERWSZYM ROKU i maja ten przedmiot tylko lub ewentualnie jakieś mniejsze gdzie program się różnił
PodstępnaLiszka
00:36
Anthrax – wreszcie ktoś kto mowi sensownie o GUMedzie
Wbicie nadjajnika na preparacie to totalna przesada – typowa szpilka by kogoś uwalić
My mamy tak ze na kolosie jest 18 szpilek i zawsze asystent robi tak ze 3 są „różnicujące” a wyglada to tak ze zwykle ich nikt nie rozpoznaje
PodstępnaLiszka
00:43
@PodstępnaLiszka Na jakiej uczelni studiujesz?;)
temporalis
01:21
@temporalis na WUMie tak jak moich 3 starszych braci oraz rodzice, a w tym roku moja młodsza siostra pisze maturę i uwaga uwaga – Wawe zostawia na 4 miejscu przy rekrutacji – za Poznaniem, Wrocławiem i Lublinem – tata niezadowolony ale cóż
ważne żeby gdziekolwiek się dostała
PodstępnaLiszka
02:14
@PodstępnaLiszka – bo mówię prawdę o Gdańsku
Bo jest grubą przesadą. Ale to nie GUMed tylko UWM, tam to dopiero jest straszna anatomia…
Anthrax
06:24
c.d.
HISTOLOGIA – przedmiot trochę łatwiejszy od anatomii, ale większości studentom nie przypada on do gustu
Kolokwia są trochę dziwne, mają kilka pytań różnicujących na które nie wiadomo gdzie szukać odpowiedzi. Ale to nie znaczy że się nie da zdać, ucząc się z prezentacji wykładowych te 60% będzie. Dla lepszego wyniku – Sawik.
I nie ma co się bać egzaminu, bo jest dużo prostszy niż koła, mniej szczegółowy
Na ćwiczeniach są wejściówki, ich ocenianie zależy od asystenta – są tacy którzy dają wszystkim 4 i 5, a są tacy którzy bardzo surowo sprawdzają
Praktyka – tego nikt nie lubi, niestety nie wszystkie szkiełka wyglądają jak te w Myśliwskim… Ale da się zdać ;)Najważniejsze to nauczyć się cech tkanek, a nie szkiełka jako obrazu w atlasie, to dużo pomaga
Niby histologia nie jest nastawiona na uwalanie i jest to prawda, u mnie to tylko 3 osoby bodajże zostały na repecie
EMBRIOLOGIA – akurat to jeden z prostszych przedmiotów, nie rozumiem tego zniesławiania go.
Zaliczenie akurat jest proste (oczywiście trzeba poświęcić trochę czasu i się przygotować, a nie iść „na betona” z myślą że się zda). Dodatkowo każdy kolejny termin ze 3 jest łatwiejszy
Plusem jest to, że na każdym z 10 zajęć jest wejściówka (najczęściej giełdowa, a jak nie to i tak banał) – średnia >4.0 = zwolnienie
Imho warto, całoroczna praca zostanie nagrodzona. Taka namiastka wyższych lat (szczególnie 2 roku) ^^
CHEMIA (teraz to chyba CHEMIA MEDYCZNA)
Na początku wspomnę, że na 1 wykładzie pan profesor powiedział, że będzie tylko 1 (!!!) termin poprawkowy. To samo jest napisane też w syllabusie przedmiotu.
Więc nie rozumiem zdziwienia i frustracji tych, którzy o istnieniu jedynego terminu dowiadują sie po jego niezdaniu.
Przedmiot to takie swoiste przygotowanie do biochemii na 2 roku, wykłady są niekonwencjonalnie prowadzone, można np. dostać czekoladę czy wziąć udział w degustacji oliwy bądź wina
Ćwiczenia i seminaria to nuda, ale obowiązkowe, trzeba je odbyć. Niestety, ale laboratoria rodem z głębokiego PRLu nie zachęcają… :/
Zaliczenie dziwne i trudne, ale jak widać da się (bo większości się to udaje – tylko porządna nauka! a nie przyjście na zasadzie – coś z liceum wiem z chemii. Bo to jest inna chemia, serio)
Chcecie więcej?
Anthrax
06:41
Jak już mam wenę to będę dalej pisał, a nuż komuś to się przyda ^^
Teraz weźmiemy pod uwagę „pierdółki”
SOCJOLOGIA – jak ktoś ma problem z tym to serio, ale chyba nie nadaję się na te studia.
Zaliczenie polegało na tym, że prowadzący wybierał określone pytania (do tekstów omawianych na zajęciach) – oczywiście co roku od kilku lat te same pytania akurat wybierał. W środowisku studenckim krążą opracowania – wystarczy się ich nauczyć dzień przed zaliczeniem i ma się 4-5 ;P
Nauczyć, a nie wkuć – tak żeby znać sens i umieć go przedstawić swoimi słowami. Serio, akurat to to jest pikuś. Nie wiem jak może komuś sprawiać problem
Jedyną wadą socjo są ćwiczenia – 3 godziny nudy, omawiania jakiś starych tekstów (niektóre wychwalają jeszcze miniony ustrój państwa sprzed 27 lat)
Każdy uczył się na tym anaty/histo
INFORMATYKA – polega na zapamiętaniu sekwencji kliknięć. Uwaga – można mieć notatki na zaliczeniu. Przy takich warunkach to każdy by raczej zdał.
Dodatkowo są dostępne notatki dla opornych – w formie przypominającej checklistę dla pilota Boeinga – po kolei każdy krok do zrobienia rozpisany. Czego chcieć więcej…
A w tym roku podobno zaproponowali, że wpiszą wszystkim 3 bez zaliczenia. I podobno wszyscy na to poszli… Wstyd, nawet nie mają siły i chęci do walki… Wybrali ucieczkę :/
U mnie to pierwszego terminu nie zdała tylko jedna osoba na cały rok. Ostatecznie i tak zdała poprawkę
FAKULTETY – jak się wybierze takie koszące, to trudno, Twój własny wybór
Jest w czym przebierać, bodajże 5 stron na liście o ile pamiętam. Trzeba zrobić dobry research wśród studentów z wyższych lat, to powiedzą na co walić drzwiami i oknami, a czego unikać. Są np. fakultety zaliczane przez internet, bez wychodzenia z domu nawet (tylko na jedno spotkanie organizacyjne).
Rada – dobry research, odpowiednie rozplanowanie zapisów i ogromny łut szczęścia – to wystarczy
Anthrax
07:01
Kolejna porcja GUMedu, już ostatnia chyba (chyba, że ktoś chcę o wyższych latach)
BIOLOGIA MOLEKULARNA – nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Zaliczenie banalne, internetowe (ctrl+f). Trudności niektórym nastręcza analiza publikacji (co roku inna), ale da się przejść.
Protip – wiadomości z biolo-molo przydają się do pierwszego koła z biochemii ^^ więc nie jest to taki całkowicie bezużyteczny przedmiot jak wszyscy na 1 roku myślą
BIOLOGIA MEDYCZNA – ot genetyka. A właściwie to wstęp do niej. Choroby genetyczne, rodowody, wycinanie chromosomów, liczenie szans na nosicielstwo, mutacje itp. Tym się zajmuje ten przedmiot. Egzamin z niego to banał, zdecydowana większość zdaje za pierwszym podejściem.
Wykłady nudne, tylko pierwszy był fajny, o chorobach na obrazach ^^
BIOFIZYKA – przydatny przedmiot do fizjologii, wystarczy się solidnie przykładać do ćwiczeń (i mieć szczęście do asystentów
) to się będzie miało zerówkę. Same giełdy z zeszłych lat. O egzaminie się nie wypowiem, bo wszyscy moi znajomi łącznie ze mną pisali zerówkę 
Której w zakresie rozszerzonym mało kto dzisiaj na lekarskim ogarnia, ale jak widać i bez tego można zdać.
Ale nie słyszałem żeby on jakoś specjalnie kosił
Jedynym minusem jest, no właśnie fizyka
HISTORIA MEDYCYNY – typowy zapychacz, od asystenta zależy jak ciekawe są 4 godzinne seminaria. Jedni prowadzą bardzo ciekawie, inni to takie nudy że aż żyć się nie chcę…
Zaliczenie banał, online, ctrl+f
HIGIENA – nudy większe niż biolo-molo. I zupełnie nieprzydatny przedmiot. Wykłady nudne, o jakimś zdrowiu psychicznym i o profilaktyce poekspozycyjnej (ten akurat ciekawy i przydatny)
Zaliczenie banał – giełdowy teścik (podobno teraz nawet online robiony)
Ćwiczenia nudy – liczenie kaloryczności i układanie diet itp.Jedyne ratujące to ćwiczenie było o szkodliwości gazów anestetycznych
LEKTORAT – rzeczywiście przypomina jakiś gimnazjalny angielski. Robienie po kolei zadanek ze skryptu, prace domowe, sprawdziany… Cóż, ale to właśnie uroki tego przedmiotu, ważne że nie ma z nim problemów jaki niektórzy mają chociażby z anatą. A jak ma się dobrego asystenta to dwa razy w semestrze House’a się obejrzy
CZYNNOŚCI PIELĘGNIARSKIE – specyficzny prowadzący. To najważniejsza informacja. Generalnie na tym uczycie się wykonywać podstawowe zabiegi (iniekcje, kaniulacje itp.) na sobie nawzajem
Zaliczenie – teoria banał bo 100% giełda
Praktyka – tutaj niektórzy mają problem ze względu na prowadzącego (można mieć chyba 3 błędy zwykłe (bez poważnych) ). Generalnie da się to zdać i umiejętności z tego przedmiotu będą koniecznie na praktykach
O praktykach mogę napisać kolejny post ^^
Szkolenie BHP i biblioteczne – daruje sobie
Anthrax
07:18
Mógłby ktoś napisać jak to jest z chemią i biochemią na medycynie? Rekrutuje się w tym roku z biologią i fizyką, chemii nie rozszerzałem i zastanawiam się czy będzie to duży problem. Z góry dzięki.
Martinez
09:42
Chemia się akurat przydaje dużo bardziej niż fizyka.
Co nie znaczy że fizyka jest kompletnie bezużyteczna – łatwiej będzie Tobie zrozumieć biofizykę i później fizjologię znając dobrze fizykę.
Co do poziomu chemii i biochemii – napisz w którą uczelnię celujesz to będzie można więcej powiedzieć jakie tam stawiają wymagania na tych dwóch przedmiotach.
+ nie wszystko z rozszerzenia z chemii się przydaje na lekarskim, głównie chemia organiczna i to też tyko wybrane zagadnienia.
Anthrax
09:59
Poznań, po prostu zastanawiam się czy dam rade zrozumieć coś z tej chemii i ją zdać pomimo braku rozszerzenia w licem.
Martinez
10:13
Anthrax – rozwaliłes mnie tym ze w Gdańsku Sawik jest dla lepszego wyniku, u nas na ostatnich kolosach znajomość Sawika na blachę to ledwo starczała na 50%
PodstępnaLiszka
10:14
polski podobno nie był trudny- ktoś ma jakieś opinie?
zastanawiam się, czy to może przełożyć się na inne przedmioty
alerosa
11:10
miejmy nadzieję, że nie. liczę na trudną…
alerosa
11:10
@PodstępnaLiszka – są osoby, które nigdy nie otworzyły Sawika a zdały histo
Serio, prezentacje profesora starczają na 60-65%
Anthrax
11:18
Hej
jak tak was czytam to mam czasem wrażenie że jesteśmy na innych kierunkach. Jestem na leku na SUMie w Zabrzu i szczerze polecam. Żeby tutaj nie zdać pierwszego roku to trzeba się bardzo postarać. Katedra ANATOMII to najsympatyczniejsza katedra. Na szpilkach dają podstawowe struktury, te które naprawdę są istotne. Teoria zaliczana ustnie po szpilkach, przed szpilkami, kiedy się chce ewentualnie u niektorych asystentów pisemne ,,grupowe” czyli praca wspólna
nikogo nie chcą uwalić z anatomii, 70% to próg zwalniający z praktycznego – dość łatwy do osiągnięcia. Egzamin z teorii to ABCD niezbyt trudne, jednokrotnego wyboru. Pytania faktycznie sprawdzają wiedzę, część pokrywa się z pytaniami z poprzednich lat. BIOL-MOL i PARAZYTY – na każdych zajęciach 5 pytań otwartych, 3 dobrze to zaliczenie. Proste pytania, wystarczyło 2x przeczytać tekst z Drewy/skrypt lub Kadłubowskiego żeby zdać. Egzamin też dość prosty, nie zdało w 1 terminie może 15-20% a na drugim już prawie każdy zdał. HISTO mamy na 2 i 3 semestrze, wejściówek dużo osob nie zdaje od razu ale mało kto się tym przejmuje bo można poprawiać w wakacje. CHEMIA dość wymagająca, kilku prowadzących zrobi wszystko żeby cię przepuścić na wejściówkach i kolosach cząstkowych a część ci uwali kolosy ale egzamin raczej wszyscy zdają, większość ma raczej tróję z egzaminu bo na 4-5 to faktycznie trzeba wiedzieć coś więcej. Zapychacze typu PSYCHOLOGIA SOCJOLOGIA HISTORIA to w sumie głównie sen, ewentualnie nauka na inne przedmioty. Robi się jakąś prezentację multimedialną i na tym polega zaliczenie przedmiotu, z psycho jest krótki kolos z kilkunastu chorób. Zawsze każdy zdaje. ŁACINA to w sumie formalność, dwa sprawdziany na które uczysz się kartki ze słówkami i ich odmiany i tyle. No i w sumie najbardziej problemowa katedra na której jest BIOFIZYKA BIOSTATYSTYKA I INFORMATYKA. Z informatyki wejściówek nie zdało jak na razie najwięcej osób, co jest zabawne ale przynajmniej można to poprawiać w nieskończoność. Biostata to głównie przerobienie zadań z poprzednich lat bo dostajecie analogiczne na wejściówkach. Natomiast biofiza to jest koszmar. Sprawozdania które robi się czasem cały weekend a i tak może ci je oddać do poprawy np za brak jednostki. Do wejściówek siadają banki ale obejmują one i tak większość materiału więc nauczyć się trzeba tak czy siak. Egzamin jest ustny – podobno jesteśmy ostatnim rocznikiem który będzie miał ustny więc wy nie macie czego się bać.
Enya
11:41
@martinez to nie składaj na SUM Zabrze, znajomi nie pisali chemii i mają teraz duży problem z nią, bo już nie wraca się do podstaw tylko rozszerzamy to co było w LO
Enya
11:43
@Martinez na wumie biochemia jest na drugim roku i nie widze duzego powiazania ze zwykla chemia. Uczymy sie reakcji, ktorych nie ma w licem, na pierwszym kolosie bylo kilka zadanek obliczeniowych (ale jak umiesz liczyc stezenia to starczy) i tyle. Moze jak umiesz chemie to szybciej wzorow sie nauczysz. Na WUM bez chemii i tak nie pojdziesz ale na innych uczelniach ten przedmiot pewnie nie rozni sie jakos bardzo jak tak patrze po tematach z najpopularniejszych podrecznikow do biochemii. Moim zdaniem medycyna jesy duzo bardzie biologiczna niz chemiczna.
Maria
12:05
Hejka! A jak poziom trudności z chemii wygląda na innych uczelniach (np w Łodzi)? W sumie to ciekawy temat, a chyba nie często poruszany?
sylwia
12:40
Co do matury to rok temu podstawa też byla serio prosta a rozszerzenia juz nie szczególnie więc poczekajcie do wtorku
Alt
12:49
A orientuje się ktoś jak wygląda chemia na pierwszym roku w Poznaniu?
Martinez
13:23
Jak tam matma?
Kokon
13:24
to była rzeź!
asd
13:45
@asd a coś więcej?
Kokon
13:47
Matematyka fajna, zadania sprawdzające wiedzę, raczej cięższa niż rok temu, ale 100 powinna wpaść
Nokian
14:07
@temporalis
Nie zostawia się Poznania jak się go już ma
trzymam kciuki, a na przyszłość polecam pierwsze terminy pierwszego terminu xD
Zdasz! teraz zdadzą praktycznie wszyscy! Kuj wiadomo co i będzie dobrze
@Martinez
materiał da się ogarnąć wieczorem przed zajęciami,wejściówki w miarę wchodziły, zajęcia jak dla mnie nudne max, zaliczenie wymagało wykucia książki z biblioteki i praktycznie każdy zdał w pierwszym terminie- jednostki jak to zawsze bywa walczyły raz jeszcze ;D
Laki
15:01
@Laki
A bez rozszerzania chemii w liceum tez da się ogarnąć?
Martinez
15:04
Jakie wrażenia po matmie? Darmowe 100% czy dość trudna i raczej 90%
PodstępnaLiszka
15:21
@Martinez
uczysz się ze skryptu i z dobrze opracowanych pdf’ów ;D Mniej ambitni tylko opracowania robili, a i tak zaliczali ćwiczenia. A zaliczenie przedmiotu to tylko książka na pamięć, więc jeśli nie miałeś chemii, to bez problemu sobie poradzisz. Chemia tutaj nazywa się- jako przedmiot „chemia medyczna” i dużo z LO to w niej nie ma ;D
Laki
15:26