TAG»
Znane terminy wszystkich list rankingowych:*
- Bydgoszcz – 14.07; 22.07; 29.07; 2.09; 16.09
- Białystok – 9.07; 15.07; 21.07; 24.07; 29.07; 03.08; 18.08; 25.08; 28.08; 7.09; 10.09; 15.09
- Gdańsk – 10.07; 16.07; 21.07; 24.07; 29.07; 03.08; 02.09; 8.09
- Katowice/Zabrze - 10.07; 17.07; 23.07; 29.07; 4.09
- Kielce – 09.07
- Kraków – 11.07; 16.07||
- Lublin – 13.07; 16.07; 21.07; 24.07; 29.07; 3.08; 1.09
- Łódź – 13.07; 23.07; 05.08; 17.08; 26.08; 7.09
- Olsztyn – 9.07; 21.07
- Poznań - 10.07; 16.07; 22.07; 27.07; 30.07; 03.08||
- Rzeszów - 17.07; 27.07; 30.07
- Warszawa - 09.07||
- Wrocław - 8.07; 10.07; 14.07; 16.07; 20.07; 22.07; 24.07; 28.07; 30.07; 31.07; 2.09; 7.09
- Szczecin – 13.07; 24.07; 31.07; 03.08
- Zielona Góra – 13.07; 2.09
*Na szaro oznaczono listy, które już były, na wiśniowo – te które będą.
W razie informacji o kolejnych terminach list – zestawienie będzie aktualizowane.

Komentarzy: 16270
-->-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
-na jaką medycyne?
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-
2015.09.07
-->Potem takie „porządne” osoby kasuja giełdy (dla dobra studentów oczywiście, bo wspomaganie nauki giełdami jest „be”). Boże chroń mnie bym nie trafiła do grupy/ na uczelnie z takimi ludzmi.
mewa
00:53
A teraz znikam na jakiś czas, bo będę zajęta robieniem zrzutów ekranu :p
milena
00:54
To jest śmieszne xD
:D
00:57
Halo, Policja? Proszę przyjechać na namedycyne
Niesporczak
01:03
Za mało macie w życiu problemów ludzie? Musicie sobie sami je stwarzać?
A generalnie co to dzisiaj będzie z tym lek-lekiem i woj-lekiem… ciekawe zjawiska
Kasia oby z woj-leku
01:04
-na medycyne.eu! ZŁo sie tu dzieje.
mewa
01:05
Dużo jest takich na lekarskim co zachowują się jak „arystokracja” :p?
ukulele
01:06
ściągajo i książki kserujo, przeklęte studenty
:D
01:07
Ze specjalną dedykacją dla Aspiryny, guru studentów medycyny z ostatnich list
„Im dalej na wschód, tym większa tolerancja dla kombinowania na każdym etapie, od szkoły po biznes – zauważa pochodząca z Białorusi Agnieszka, która maturę pisała w rodzinnym Grodnie, a studia kończyła w Warszawie. – Na maturze nie tylko pomagaliśmy sobie wzajemnie, ale ściągi dostarczali także rodzice, którzy mieli za zadanie przynieść nam kanapki w trakcie egzaminów. To było oczywiste i nikogo nie dziwiło. Wszyscy się tylko starali, żeby nie przesadzić i nie napisać egzaminu na piątkę, jeśli przez całe liceum miało się z danego przedmiotu trójki. Ściągania uczy się już dziecko w podstawówce. To nikogo nie oburza: radzisz sobie, więc jesteś lepszy, budzisz podziw, a nie sprzeciw.
Zachód podchodzi do oszustw egzaminacyjnych znacznie bardziej restrykcyjnie. W krajach anglojęzycznych nie ma nawet językowego odpowiednika naszego ściągania. Tam korzystanie z nieuczciwej pomocy na egzaminach to po prostu cheating – oszustwo. Nieważne, czy korzystamy z pomocy kolegi z ławki czy ze skomplikowanych urządzeń. W USA student zostaje wydalony z uczelni, a informację o przestępstwie wpisuje się do akt, co w praktyce oznacza wilczy bilet na większość uczelni i zablokowanie kariery.
W krajach skandynawskich za ściąganie natychmiast wylatuje się ze studiów, a na egzaminach studentów pilnują zwykle osoby spoza uniwersytetu.”
http://www.tygodnikprzeglad.pl/przyzwolenie-na-sciaganie/
milena
01:07
@ukulele, dużo.
Dlatego tutaj to może jest śmieszne, ale na studiach radzę uważać. U mnie na roku była nie raz nie dwa akcja z PrtScr z FB. :/
Aspiryna
01:09
- i gieudy majo. Co tera? Odebrac im studiaaaa czeba. Halo policja?!!
mewa
01:10
@milena rozumiem, tak samo jak się nie kserowało książek do podstawówki – gdzie koszt za CAŁY KOMPLET (podkreślam) to był wydatek 400 zł
ALE – na studia potrzebne są książki, gdzie jedna kosztuje 100 zł, nie mówiąc o innych, droższych i trzeba kupić ich kilka. Nie mów nic o „okradaniu”, bo akurat w tej sytuacji – zaznaczam, TYLKO w tym „rodzaju” sytuacji – nie masz racji. Analogicznie można porównać socjal w Polsce czy Norwegii/Danii – u nas sama ledwo na nim przeżyjesz, zaś choćby na jednym z tych ostatnio wymienionych państw – utrzymasz siebie, jedno dziecko + troszeczkę odłożysz. Jednej i drugiej sytuacji nie można porównać, bo choć dotyczą tego samego, to same w sobie są różne. A oprócz kosztów za książki – dochodzi kupno fartucha/fartuchów, zazwyczaj przeprowadzka do innego miasta… Smutno mi, że czasami czytam takie wypowiedzi. A porównanie jogurtu za 1,99 zł do przynajmniej jednej książki za 80-100 zł – taki skrajny i wręcz podchodzący pod demagogię argument nie powinien przejść przez myśl osobie, która jednak powinna rozumować i rozumieć niektóre sytuacje. Zrozum jedną rzecz – gdyby grupa A nie byłaby okradana przez grupę B, to stać by ją było na kupno oryginalnych materiałów np. od grupy C. Prosta logika – Ty jesteś według mnie fer, a jestem według Ciebie fer. Konkludując: ogólnie miałabyś rację, jednakże nie w tej sytuacji (oraz sytuacjach w podobnym „tonie”). I postaraj się lepiej uargumentowywać swoje opinie, bo porównywanie przysłowiowej złotówki do ceny książek na studia + niezbędne przybory, nie wspominając o utrzymaniu się w obcym mieście (jeśli jest się przyjezdnym) – jest dość dziecinnym myśleniem. Życie nie jest czarno-białe. Zaznaczam, że ten komentarz nie miał na celu urażenia Ciebie. Przerabiałam temat własności intelektualnej, praw „utworów” itp., jednakże w moim przypadku bywało tak, że trzeba było całą książkę skserować, bo tylko wykładowczyni miała jeden egzemplarz, zaś drukowanie kolejnych nakładów stanęło 30 lat temu – zaznaczam, że mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności, wykładowczyni WYMAGAŁA owego tytułu na zajęciach
dlatego nie generalizuj. Konkludując: ogólnie masz rację, jednakże są „wyjątki od reguły” – za bardzo przykładasz wagę do kapitalizmu, czasami powinno się kogoś zrozumieć. Tak, jak uczelnie na lewo mogą przyjmować niektórych kandydatów na studia, tak pozostali ludzie muszą sobie radzić. Gdyby rzeczywiście wydawcy/autorzy traciliby na kopiach tyle, że nie stać by ich było na utrzymanie, to zapewne już dawno ten „proceder kserowania” zostałby ukrócony, zmniejszony. Najwyraźniej wszyscy mają za uszami, ale lepiej eskalować wady tylko jednej grupy. Co do PDF’ów – dobra sprawa, tylko czy są wszystkie potrzebne książki oraz materiały w wersji elektronicznej?
Milu
01:10
@mewa <3 leć wysoko
Kasia oby z woj-leku
01:11
Droga Mileno, nie wiem czy już studiujesz, ale może nie zdajesz sobie sprawy z tego ile bezsensownych rzeczy uczy się studentów na tym ‚wschodzie’, a ile za ‚zachodzie’. Porównaj zakres materiału a potem leć na wiatraki.
qwert
01:12
Co zrobić, by ściąganie w polskich warunkach było wreszcie traktowane jak nieuczciwość, a nie powód do dumy? Przede wszystkim zmienić system nauczania. Uruchomić w głowie ucznia myślenie, kojarzenie, analizowanie. Wymaganie pamięciowego opanowania szczegółowych dat, nazwisk, miejscowości tylko prowokuje do ściągania, bo niewielu uczniów potrafi zapamiętać kolumny piętrzących się danych.
Kolejny krok to zmiana mentalności tak, by nauka stała się wartością samą w sobie. Polonistka Krystyna Sandecka twierdzi, że młodzież w dużej części nie uczy się dla siebie, więc nie zależy jej na autentyczności tej nauki. – U nas niestety ta mentalność jest wciąż taka niedorosła. Uczymy się dla mamy, dla dobrego stopnia, dla nowego komputera czy ciucha – mówi nauczycielka.
I jeszcze to
„Profesor X zauważa, że studenci są mało krytyczni w doborze szkoły – kierują się głównie wysokością czesnego i opinią o stopniu trudności uczelni. – Większość osób chce przejść przez studia bezkolizyjnie i w terminie jak najkrótszym. A łatwe szkoły i łatwi egzaminatorzy to przeważnie tandeta – przestrzega wykładowca.”
milena
01:12
U nas z print screenami to samo. Była nawet sytuacja ze dziakan/dziekanat (nie pamietam dokładnie) dzwonił do jednej osoby, ze ma przestać obrażać profesorów na grupie fejsbukowej
:D
01:12
hej
Nawołuję do wszystkich którzy już się dostali tam gdzie chcieli – porezygnujcie z pozostałych uczelni!!
Wystarczy przez internet to zrobić, podanie o skreślenie z listy mailem i tyle !!
Malina
01:14
A u nas ciągle giełdy i ściąganie to powód do dumy
Poza tym obrażanie wykładowców. Bo każda książka naukowa pisana jest tylko po to, „aby sobie powiększyć dorobek” a „studenta traktuje się jak g..o”
Uczciwy człowiek to arystokrata, wywyższający się ponad innych, donosiciel, cierpiący na ból dupy, kompromitujący się.
Brawo!
milena
01:15
@ : D ale dzwonienie nie zraziło naszego wieszcza narodowego w dalszym układaniu poezji : P
Niesporczak
01:15
Oo… ominęła mnie chyba szansa na spytanie Aspiryny, czy skomentuje prognozy, progi, i ogólnie nasze szanse. … może następnym razem
Linka
01:18
Co do wypowiedzi @Aspiryny – 100% racji, mam identyczne zdanie. Kiedy studiowałam, również był u mnie punkt ksero – można było kupić ksero za 50% ceny oryginału, a „kopiująca działalność” miała PDF’y OD AUTORÓW/WYDAWCÓW.
Milu
01:19
Niesporczak, dzwonienie to był błąd, trzeba było od razu pozwać.
Jeżeli obrażał imiennie pracowników lub uczelnie – nawet jak miał powód – powinien ponieść karę. I tyle w temacie.
milena
01:19
ehh milena nie ma co z Tb gadać bo myślisz szablonowo są zajebiści profesorowie których chce się słuchać i są prawdziwym autorytetem ale są i kiepscy. Jak ktoś ma tytuł profesora nie jest od razu bogiem, może być dobry w swojej dziedzinie ale mało inteligenty itp itp. Ale po co się wysilam skro Ty i tak widzisz świat w dwóch barwach : P
Niesporczak
01:19
Ale o co chodzi z tymi fragmentami dot. ściągania? Dyskusja była o kserowaniu książek, doszliśmy do tego, że wbrew twojej opinii, proceder ten jest legalny. Jeśli zaś chodzi o ściąganie to jest temat na zupełnie odrębną dyskusję.
Aspiryna
01:19
@Aspiryna skoro tu jesteś, mógłbyś coś powiedzieć o progach? Masz jakieś przewidywania co do jutrzejszego UMEDU, czy już nie śledzisz rekrutacji?
Kasia oby z woj-leku
01:21
O! Dołączam się do pytania @Kasi jakaś weryfikacja prognoz czy coś?
Linka
01:23
Milena, powiedz mi czy mozna szanować profesora, ktory kopiuje wykłady z innego uniwersytetu i podaje je za własne? albo profesora ktory myli sie przy ocenianiu na egzaminie i nie przyznaje sie do błędu, co wiecej – zmienia slajd z własnego wykładu zeby udowodnić ze ‚ma racje’?
Czy moze należy sie szacunek profesorowi ktory specjalnie podwyższył prog zaliczenia do 80%, bo stwierdził ze na poprzednim kolokwium zdawalnosc była zbyt wysoka i trzeba ludziom załatwić poprawki? Aha i nie zapominajmy o profesorach, którzy wyzywaja studentów od idiotow i kretynow, bo ci nie potrafią odpowiedzieć na zadane pytanie. Tak, to wszystko autentyczne przypadki. Jak my mozemy obrażać tych wykladowcow, ehh
:D
01:23
@Kasia, oczywiście, że śledzę rekrutację, inaczej dałbym sobie spokój ze stroną. Nie mam przewidywań co do dzisiejszych progów, ale chyba te parę godzin jeszcze wytrzymasz?
Aspiryna
01:24
Aspiryno, owszem, i od razu, nie wnikając co miałam na myśli (część dyskutujących sądziła, że chodzi o kserowanie we własnym zakresie, na własnym sprzęcie dla grupy towarzyskiej, część pisała o jakiś konkretnych punktach usługowych) zarzuciłeś mi prostactwo, nieznajomość prawa i tworzenie jadowitych komentarzy. Dziwne, bo na komentarze o nieuczciwych praktykach (ściąganie) już tak nie zareagowałeś.
milena
01:25
@Aspiryna chyba dam radę, ale już sama nie wiem
no a może już generalnie myślisz, że przewidywania się sprawdzą?
Kasia oby z woj-leku
01:27