Limity przyjęć na kierunek lekarski i lekarsko-dentystyczny 2020
Ministerstwo Zdrowia opublikowało dzisiaj projekt rozporządzenia w sprawie limitu przyjęć na kierunek lekarski i lekarsko-dentystyczny w tegorocznym naborze. Limit miejsc na medycynę w tym roku ma wynieść 8290 miejsc, w tym w formie stacjonarnej nieodpłatnej 4657, zaś na kierunku lekarsko-dentystycznym ma wynieść 1408 ogółem, z czego 833 miejsca w formie stacjonarnej. Jest to kontynuowany od 5 lat wzrost liczby miejsc na medycynę, lecz w tym roku nie tak znaczący jak w latach poprzednich. W tym roku naboru na kierunek lekarski nie będzie prowadzić uczelnia w Radomiu, zaś przyszłych lekarzy po raz pierwszy szkolić będzie UMCS w Warszawie. Na kierunku lekarskim w formie stacjonarnej zmniejszono nabór w Gdańsku (o 40 miejsc).
Projekt tegorocznych limitów przyjęć na medycynę dostępny jest tutaj.

Komentarzy: 1308
-->-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.26
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-
2020.06.27
-->@ATP Ja studiuje na 2 roku w Opolu i mega nie polecam…poziom słaby, anatomia 3 semestry, nawet nie ma możliwości się przenieść, miasto to dziura i nie ma co robić, życie studenckie to dno. Ogólnie uczelnia jest bardzo nie zorganizowana, kontakt z dziekanatem bardzo na minus. Nie polecam, lepiej pójść do większego miasta i tam gdzie lepsza uczelnia
Mata
16:28
A i sum odrazy też odradzam bo tam jest chyba największa patologia w kraju! Im dalej na północ tym lepiej
Mata
16:28
A na samej północy jest Gdańsk gdzie 75% roku z anatomii ma albo poprawkę albo w ogóle nie jest dopuszczona i 10 k trzeba płacić za poprawianie tego jednego przedmiotu.
Tamb
17:54
Na jednej uczelni jest kiepska anatomia, na drugiej w wyższych latach są jakieś koszmarne kliniki. Już siedzę tu od dawna i naprawdę na każdą uczelnię już coś tu zostało napisane. Najmniej narzekania widywałem na Kraków, Warszawę, Kielce, Białystok. Reszta mniej lub bardziej była tu punktowana.
Ferdek
18:01
ja z kolei dużo złego czytałam o Warszawie, ŚUM i Bydgoszczy, a z tego co tutaj było pisane i na innych forach, to najlepiej studiować na UMP a w drugiej kolejności we Wrocławiu
nom
18:15
@Mata
Bardziej by nas chyba interesowało, jaka jest u was zdawalność i komfort studiowania.
Macie piękne budynki, nowoczesne laboratoria (internet). Raczej przyciąga wzrok to wszystko.
Paweł
18:33
Edek@ podzielam Twoja opinie Właśnie zaliczyłam przedostatni, 3. egzamin Ile jest egzaminów na 2. roku? W sesji zimowej i ile w letniej? Który uważasz za najtrudniejszy?
aga
18:43
A ja jestem zeszłorocznym absolwentem PUMu. Jestem bardzo zadowolony. Uczelnia przeszła gładko. Z perspektywy absolwenta dobrze wspominam uczelnie, mimo że były przedmioty za którymi nie tęsknie. Za moich czasów pogromem była biochemia, w mniejszym stopniu anatomia i patomorfa. Reszta kobył typu farmakologia, mikrobiologia, patofizjologia usadzała pojedyncze jednostki, które naprawdę się o to starały. Kliniki róznie, jedne bardziej zaangażowane inne mniej. Badania pediatrycznego nauczyli, badania internistycznego nauczyli. Chirurgie trochę słabiej, ale kiepska klinika z chirurgii to domena chyba każdej uczelni… jak ktoś chce więcej z zabiegówki to musi się na kołach i na dyżurach pokazywać, z samych zajęć klinicznych dużo się umiejętności nie wyniesie…w każdym razie szyć każdy z nas miał okazję. Podstawy dla zaopatrzenia podstawowych ran są. Wszystkiego człowiek na dobrą sprawę uczy się w przyspieszonym trybie na stażu i potem już w ekspresowym na rezydenturze. Ale podstawy, żeby zebrać wywiad, zbadać pacjenta, zszyć ranę mamy. Później jak już wspomniałem wszystko nabywa się w praktyce. Ważne żeby znaleźć miejsce gdzie pokażą, wytłumaczą, nauczą, a nie będą mieli w*******. A i tak trzeba się cały czas dopytywać, prosić żeby pokazali, wytłumaczyli, pozwolili sami poprowadzić pacjenta (oczywiście pod nadzorem), bo bez praktyki i poczucia samodzielnej odpowiedzialności człowiek siedzi w gabinecie na kanapie 8-13 i nic nie wynosi z tego. Po tym długim wywodzie, po prostu polecam PUM bo można przejść bez większych problemów( co nie znaczy że można sobie olewać i nie trzeba się uczyć, bo co to to na pewno nie – jak się nie uczysz to odpadasz), a miasto samo w sobie dla mnie na plus. Lepsze jak dla mnie od Poznania w którym mieszkałem jakiś czas. Uczelnia w zasadzie skupia się w dwóch punktach i dojeżdżanie na zajęcia nie jest jakoś bardzo uciążliwe
mlodydoktor
20:28
@aga
Zgodnie z ramowym programem studiów na każdym roku mam 5 egzaminów. Na 1 roku było to 1/4(zima/lato). Drugi rok 2/3(zima/lato). Jako, że drugi semestr drugiego roku był jaki był, to nie jestem w stanie powiedzieć, który był najtrudniejszy semestr. Odnośnie przedmiotu to myślę, że fizjologia, ponieważ pytania są w formie otwartej. My jednak mieliśmy zamknięte.
Edek
20:35
Ja polecam Kraków z kolei, jestem już w końcówce – idę na VI rok. Zgadzam się z mlodydoktor, najważniejsze to nauczenie porządnego badania, wywiadu, podstaw szycia/USG a nie szczegółów pod testy – akurat do tego aspektu pracy czuje się przygotowana po CMUJU
Tap
20:43
Edek@ bardzo Ci dziekuje Wnioskuje ze masz już wakacje? Jak z praktykami?
aga
21:16
@aga
Został jeszcze angielski. Praktyki będę robił w tym roku, ponieważ nie chcę odkładać ich na przyszły rok
Edek
21:47
Hej! Jest ktoś z zeszłorocznej ekipy? Jak wrażenia po pierwszym roku?
pecia
22:21
Pecia@ melduje się Jestem na umb. Póki co do przodu, jeszcze jeden ostatni egzamin Ogolnie jestem bardzo zadowolona A jak u Ciebie?
aga
22:51
Pecia. < 3 Cześć Kochana, jak żyjesz? Jak na stomie?
never
23:10
Pisałaś dziś anatę czy w przedterminie?
never
23:11
@mlodydoktor Dziękujemy za tak obszerne opowieści, dobrze wiedzieć, że wspominasz w porządku PUM, bo chętnie skonczylabym tutaj już moją tułaczkę uczelnianą. Jakie koła i gdzie dyżury polecasz? Iść od 4 roku jak wejdą kliniki dopiero?
never
23:13
@pecia ja z CMUJ, anata zdana, biocha zaliczona jeszcze fizjio w połowie lipca ale tez raczej nie widzę problemu ze zdaniem. uczelnia fajna, bezstresowe zajęcia, dobrze raczej zorganizowana. Wszystko dobrze zaliczałam caly rok, ani jednej nocy nie przespanej nie miałam, czas wolny znalazlam a przyznam ze nie jestem nad wyraz zdolna lecz pracowita i kosztem weekendow (oczywiscie nie calych ) udalo mi sie osiągnąć cele. Przed pierwszym rokiem balam sie serio co to bedzie, w koncu nie mam tak dobrej pamięci do takiej nauki itd, bo jedak dostac sie to jedno a utrzymac drugie. Bylo na poczatku sporo łez szczegolnie w pierwszych 2 miesiacach, a potem z falą się żyło i powoli do przodu. Naprawdę, pracowitosc i optymizm i będzie dobrze. Zachęcam
Xx
23:53
Edek@ w moim mieście szpital póki co nie wyraża zgody na praktyki Jeżeli sytuacja się nieco wyklaruje to warunkiem ich rozpoczęcia jest wykonanie testu na covid we własnym zakresie Czy fizjologii mam już się bać? Egzamin porównywalny do anatomii? Jak katedra? Bo angielskiego chyba nie mam co się obawiac co?!
aga
06:44
Cieszę się,że jesteście i wszystkim ładnie idzie. Ja już po wszystkich egzaminach. Udało się mieć zerówkę z anaty i reszta też dobrze poszła. Cały rok pracowałam w aptece. Teraz wracam do Gdańska na praktyki i szukam nowej pracy. No i będę próbować się przenosić na gumed. Dzięki Wam się odważyłam i nie żałuję. Dziękuję kochani
pecia
09:52
A z praktykami też miałam problem @aga. Ostatecznie robię pod Gdańskiem. Mam nadzieję, że trochę odpuszczą i nie będę musiała jeździć codziennie.
pecia
09:53
@pecia
Pamiętam jak pisałaś tutaj na forum w zeszłym roku, ja wyłącznie pytałam się o polecane uczelnie.
Koniec końców poszłam na ŚUM, bo tutaj miałam blisko.
Nie wiem jak to możliwe, że pracowałaś w aptece. Ja na swojej uczelni miałam wolne wyłącznie święta, mimo że chciałam pracować w zawodzie – mam kurs opiekuna medycznego i praca w moim DPS’ie, to nigdy by to nie wyszło. Plany były wielkie.
Zazdroszczę uczelni.
pola
11:11
Ja tez nie wyobrażam jak mogłaś Pecia pogodzić naukę na 1. roku z praca No chyba ze na 1/4 etatu bądź jeszcze mniej Szacun
aga
11:37
Dzwoniłem do dziekantu, ale nie mogę się za bardzo z nimi dogadać. Chcę się przenieść do Lublina, planuję zarekrurować się normalnie, a po dostaniu złożyć podanie do dziekana o zaliczenie przedmiotów z 1 i 2 roku. Możliwe jest takie rozwiązanie?
Porada
11:47
Pracowałam na 0.5 etatu plus nadgodziny typu nocki czasami. Nie powiem, że było łatwo. Głównie miałam pracę i szkołę, nic poza tym. Idzie to wszystko pogodzić, wymaga to ciężkiej pracy, ale nie było tak źle jak myślałam. Wiadomo, że nie odłożyłam dużo pieniędzy, ale udało mi się mieszkać na kawalerce i niedawno kupiłam samochód. A tak to skromnie i bez szaleństw.
pecia
12:16
@pecia a Ty jesteś na stomie czy na leku na PUM?
nom
12:52
polecacie WUM czy nie?
dominika
13:05
Jeżeli jesteś pewny, że dziekan zaliczy ci wszystkie przedmioty z uczelni macierzystej, to jest to wykonalne.
Najlepiej w takich przypadkach spotkać się z dziekanem osobiście, przynieść mu plan studiów i sam oceni, czy jest to wykonalne.
xjf
13:29
Hmmmm, pracę ze studiami oczywiście da się połączyć. Ja jestem po I roku lek-dentystycznego w Lublinie, co prawda miałem przepisane kilka przedmiotów, ale bez problemu dałem radę na całym etacie + dyżury (diagnosta laboratoryjny). Urlopy, noce, święta w pracy i udało się ładnie zaliczyć pierwszy rok. Nie jestem wyjątkiem, kilka osób pracuje.
Grafix
13:40
W takim razie wiele zależy od uczelni.
U mnie w kilku grupach, gdzie mam znajomych jeden chłopak pracował jako ochroniarz (nocki, ale nawet nie pół etatu).
Dla wielu nie do pomyślenia jest pracować i się uczyć, trzeba mieć dobrą uczelnię + tak jak mówisz, jakieś przepisane przedmioty i dobrą organizację.
Sama próbowałam wziąć w październiku kilka nocek jako opiekun medyczny, ale zawalałam później zajęcia.
Mam znajomych na farmacji, którzy pracowali na I roku (UMP) i dawali rade (1/2 etatu).
Pola
13:48