<WĄTEK POŚWIĘCONY DYSKUSJI>

Komentarzy: 17712

-->
  1. W OKE Kraków @pajac dostał 198p. Nikt nie wie za co, ponoć ekspertce przyłożył nóż do gardła

    Mx

    2015.07.19
    15:07

  2. @medykzurojenia ja słyszałam skrajne opinie o tej stomie, ale z bardziej wiarygodnego źródła wiem, że osoby które tam studiują są zadowolone

    Karolina

    2015.07.19
    15:10

  3. Dostałem sie na pum , co sądzicie o uczelni ?

    Jopek

    2015.07.19
    15:12

  4. Takie uczelnie jak Katowice i Szczecin sa traktowane prawie przez wszystkich (poza osobami oczywiście z regionu) jako miejsce awaryjne, nikt tam raczej nie chce studiować przez zła opornie o jedne s najgorszych wynikow w nauczniau(chyba woj-lek w Łodzi tylko jest gorszy), wiec spokojnie w tym miastach progi spadną do 166-167 na 100%. Te osoby ktore teraz złożyły czekają na miejsca w Gdanku Lublinie czy Poznaniu. Jak sie zwolnią to progi drastycznie spadną

    Juliusz

    2015.07.19
    15:16

  5. @Jopek są lepsze;)

    wrwrwerw

    2015.07.19
    15:17

  6. @kasiulenska, @tony a o ktorej sa listy jutro na uj ? :)
    chetnie tez wyskocze na impreze jesli sie uda tam dostac :D

    Ola

    2015.07.19
    15:18

  7. No raczej jest lepszy od śumu :)

    Jopek

    2015.07.19
    15:18

  8. ale stoma w Szczecinie wcale nie ma takich najgorszych wyników LDEK-u

    Karolina

    2015.07.19
    15:19

  9. sadzicie ze bydgoszcz lepsza od szczecina czy katowic ? to jestescie w strasznym bledzie;D

    kaloo

    2015.07.19
    15:19

  10. @Ola wieczorem, pewnie 17-18 ;)

    Kasiuleńka

    2015.07.19
    15:21

  11. @Karolina
    Zauważyłam ciekawe kryteria, jakie ludzie przedstawiają mówiąc, że „są zadowoleni”. Najczęściej to takie, że wykładowcy „nie cisną” i da się jako tako spokojnie przeżyć. Do mnie to nie przemawia, bo studia to takie 6 lat, które powinny przygotować do pracy w zawodzie, w którym trzeba będzie przepracować jakieś…40 lat ;)

    medykzurojenia

    2015.07.19
    15:22

  12. @juliusz
    Gratuluję (nie) wiedzy. Ostatnie kilka LEP ów to Katowice na 5 tym miejscu. Wyżej niż Wrocław, Lublin i jeszcze 7 innych uczelni

    Mx

    2015.07.19
    15:23

  13. @medykzurojenia no tak, ale wydaje mi się, że jeżeli student medycyny powie, że jest zadowolony, to nie ogranicza się to do stwierdzenia „nie cisną”, tylko również, a może i przede wszystkim do poziomu nauczania :) jasne, że wszyscy celują w uczelnie o większej renomie, ale ja sama jeżeli dostanę się tylko do Szczecina, to przecież tam pójdę ;)

    Karolina

    2015.07.19
    15:25

  14. Zgaduje ze godzinę po zamknięciu dziekanatu ;)

    Tony

    2015.07.19
    15:28

  15. Stoma w Szczecinie akurat jest na dobrym poziomie, zdecydowanie lepszym i wyższym niż na większości tych popularnych i niby świetnych uczelni :)
    Zresztą lekarski podobnie. PUM w większości przypadków jest eliminowany przez kandydatów ze względu na niekorzystne położenie, daleko od domu, a szkoda, bo świetna uczelnia.

    ap

    2015.07.19
    15:34

  16. @Pajac

    znowu jesteś niegrzeczny w stosunku do starszego od Ciebie.

    Krzysztof61

    2015.07.19
    15:37

  17. @ap
    Ciekawe co piszesz o Szczecinie, że jest eliminowany ze względu na niekorzystne położenie, daleko od domu…A co powiedzieć o Białymstoku, czy Lublinie dla ludzi z zachodu czy południowego zachodu Polski? Świetne położenie? A w Białymstoku i Lublinie co roku progi jakby wyższe o kilka punktów niż w Szczecinie ;)

    medykzurojenia

    2015.07.19
    15:42

  18. @pajac, już ktoś wcześniej napisał – zresetuj się, idź sobie pobiegaj, pojeździj na rowerze, a nie drażnij ludzi. Wyraźnie szukasz zaczepki. To forum stworzone, żeby się spierać i wymieniać informacjami, a nie obrzucać się błotem.

    doda

    2015.07.19
    15:42

  19. *wspierać

    doda

    2015.07.19
    15:44

  20. @medykzurojenia
    Ale o każdej uczelni możesz to powiedzieć, o UJ, WUMie itd. Skąd przekonanie, że pum jest słabą uczelnią? Bo wątpię, że tam studiowałeś.

    ap

    2015.07.19
    15:46

  21. @Karolina
    Przywołałam tylko pewien trend w wypowiedziach, jakie od czasu do czasu tu czytam. To oczywiste, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. A w Szczecinie też można przecież żyć… :)

    medykzurojenia

    2015.07.19
    15:49

  22. ap@
    Patrzę na Szczecin po ostatecznych progach. Są NAJNIŻSZE W POLSCE ! Jak to wytłumaczysz?

    medykzurojenia

    2015.07.19
    15:51

  23. Gdzie jest lepsza stomatologia? ŚUM czy Wrocław?

    Kk

    2015.07.19
    15:56

  24. .

    Robuś

    2015.07.19
    15:57

  25. Teraz patrzycie na renomę, prestiż. Racja, fajnie jest się dostać na uczelnię, gdzie są wysokie progi, taka możliwość dowartościowania się. Natomiast Moi Drodzy, Wasze podejście do studiów diametralnie się zmieni, kiedy trzeba będzie wziąć się do roboty. Zobaczycie, że to czy będziecie dobrymi lekarzami czy nie zależy w 95% od Was samych a nie od miejsca, w którym studiujecie. Każda uczelnia ma swoje plusy i minusy, wszędzie znajdą się fantastyczni asystenci, prawdziwi pasjonaci a i tacy, którzy mają studenta kompletnie gdzieś. Ważne, żebyście się w danym miejscu dobrze czuli. Życzę, żebyście trafili na fajnych ludzi, którzy nie podkładają sobie nawzajem świń. I pamiętajcie, tu wszystko zależy od Was. To nie jest liceum, gdzie pani nauczycielka od a do z pokazywała, czego macie się nauczyć i jeszcze pogłaskała po główce. W Polsce nauka medycyny jest na wysokim poziomie, niezależnie od uczelni. Ale to jak wykorzystacie czas studiów i napiszecie LEK, to w znacznej większości tylko i wyłącznie Wasza praca. Pozdro :)

    Maciek

    2015.07.19
    15:58

  26. @medykzurojenia

    Lublin i Białystok są jednak relatywnie blisko Warszawy.A tam maturzystów ogromna liczba.
    Szczecin nie ma takiego sąsiedztwa.Może to jest przyczyną progów? Jak sądzicie?

    Krzysztof61

    2015.07.19
    16:03

  27. Ja sama poszłam na PUM dlatego, że tylko tam się dostałam, ale wiedziałam wcześniej, że wyniki LEKu wypadają na tle innych uczelni bardzo dobrze, wbrew temu co ludzie mówią o poziome uczelni. Jeżeli chodzi o same zajęcia i atmosferę – ja na przykład ani przez chwilę nie myślałam o przeniesieniu się na uczelnie bliżej domu, a mieszkam na drugim końcu Polski. Nie wiem skąd wzięła się opinia, że to taka słaba uczelnia, wydaję mi się, że po prostu powtarza się komentarze ludzi, którzy nigdy tam nie studiowali.
    Większość zajęć odbywa się w jednym miejscu na terenie szpitala na Pomorzanach (dzielnicy Szczecina), a mieszkając w akademikach mam tam na piechotę mniej niż 5 min. Większość ludzi, którzy wynajmują mieszkania znajdują je też w tamtych okolicach bo bloków tam nie brakuje. Dojeżdżać trzeba na 1 roku np. na biologię molekularną, ale u nas nie było w grupie problemów z dogadaniem się z ludźmi, którzy mają samochody i mało kto musiał dojeżdżać autobusami czy tramwajami. Jeżeli chodzi o same zajęcia, to przede wszystkim asystenci to też ludzie i większość z nich sama przyznaje, że zdają sobie sprawę, że mamy anatomię i histologię do nauki i na tym powinniśmy się skupić. Większość przedmiotów typu biofizyki czy chemia dało się zaliczyć przy minimum włożonego wysiłku, ja przynajmniej przez cały ten rok uczyłam się tak na prawdę tylko na anatę i histo, większość pozostałych dało się zdać siadając po prostu przed zaliczeniem z pulą od starszych kolegów ;)
    Zajęcia z anatomii przynajmniej u mnie były na bardzo wysokim poziomie, cały rok przesiedziałam z Bochenkiem, ale to też zależy od asystentów, niektórym wystarcza tylko nasz Szczeciński Krechowiecki, chociaż osobiście tej książki nie polecam – to zarys anatomii jak mówi sam tytuł i wszystko jest tam opisane w takim skrócie, że dla mnie czytanie tego to męka. Na histologii to samo – zależy na jakiego asystenta się trafiło, na kolokwiach natomiast zdawać dało się czytając samego Zabla i wykłady, ale ci co siedzieli nad Sawickim też źle na tym nie wyszli, bo to jednak ta książka powinna być podstawą dla lekarskiego.
    Jeżeli chodzi o atmosferę i ludzi – jak dla mnie nie wyobrażam sobie, że można trafić lepiej. Wydaję mi się, że to właśnie przez to nawet nie pomyślałam, o przenosinach – szkoda by mi było zostawiać taką grupę, bo wiem, że na drugą taką nie trafię. No i jeżeli ktoś wam mówił, że na medycynie się nie pobawicie i nie poszalejecie na imprezach, to albo sam nie potrafi wstać zza biurka, albo jego grupa ma jakiś przerost ambicji, bo mnie tego akurat nie brakowało (a czasami wręcz przeciwnie :D ) i jakby ktoś miał wątpliwości jak to się odbija na nauce – wszystko jest do pogodzenia, a wiem, bo właśnie siedzę w domu i do października nie muszę się martwić żadną nauką ;)

    PUMka

    2015.07.19
    16:06

  28. Mój tata i jego znajomi, zdecydowanie stwierdzają, że lepiej jest studiować medycynę w przyjemnym mieście. Oczywiście pierwszy rok jest wyrwany z życiorysu wszędzie. To jakim będziesz lekarzem najmniej zależy od uczelni, Najwięcej od Ciebie samego. Myślenie, że jakość lekarza zależy od uczelni na której sie studiuje jest utopijna. W pracy i na stażu specjalizacyjnym i tak trzeba się uczyć prawie wszystkiego od początku (tzn. wiedzy specjalistycznej). Liczą się cechy osobowościowe, a nie uczelnia na której sie studiowało (tak mi tłumaczy mój ojciec).

    ziutek

    2015.07.19
    16:06

  29. @Maciek
    Gratuluję entuzjazmu, ale mimo mojego zachwytu nad nim, to jednak zwrócę uwagę na takie małe, oczywiście nieistotne coś jak… rynek pracy na danym terenie. Oprócz „sympatycznych asystentów”, „braku wyścigu szczurów”, „nie podkładaniu sobie świni” warto wziąć pod uwagę to, gdzie się studiuje. I jeszcze jedno. Piszesz, że „nauka medycyny w Polsce jest na wysokim poziomie”. Proszę, podaj jakąś polską uczelnię, która jest w pierwszej 50-tce uczelni w Europie :)

    medykzurojenia

    2015.07.19
    16:11

  30. @Guest
    chill, to tylko 70 osób na roku, więc trudniej złapać ktoregoś z nich :D załóż grupę na fb WRÓŻKI ZĘBUSZKI Z LBL i sami do Ciebie przylecą ;)

    pszypał

    2015.07.19
    16:13

-->
×